Godzina „W” — Powstańcza wiara silniejsza niż ogień!

Godzina W - Powstanie Warszawskie

W rocznicę Powstania Warszawskiego z najwyższym szacunkiem pochylamy głowy przed Bohaterami, którzy w godzinie próby nieśli nie tylko broń, lecz także niezłomną wiarę, nadzieję i miłość do Ojczyzny.

1 sierpnia 1944 roku, punktualnie o godzinie 17:00, wybuchło Powstanie Warszawskie – to jeden z najbardziej dramatycznych i heroicznych rozdziałów w historii Polski.

Tego dnia o godzinie 17:00 rozpoczęła się akcja „Burza”, która nosiła kryptonim Godzina „W”, Armia Krajowa rozpoczęła zbrojne powstanie przeciwko niemieckiemu okupantowi. Do walk stanęło około 30 000 powstańców – młodych żołnierzy, harcerzy, studentów i zwykłych mieszkańców Warszawy, których połączyło jedno pragnienie: wolność. Niestety, tylko 10% z nich posiadało broń. Mimo to, z odwagą stanęli naprzeciw doskonale uzbrojonemu garnizonowi niemieckiemu, wspieranemu przez artylerię, lotnictwo i czołgi.

Przez 63 dni Warszawa była areną nierównej walki i mimo braku wsparcia z zewnątrz – zwłaszcza ze strony wojsk sowieckich – powstańcy nie ustępowali. Wobec tragicznej sytuacji militarnej i humanitarnej, 2 października 1944 roku Powstanie zakończyło się kapitulacją. Straty były ogromne: około 16 000 poległych żołnierzy, a także 150–200 tysięcy ofiar cywilnych. Zniszczona została znaczna część Warszawy – aż 84% lewobrzeżnej zabudowy miasta.


Duch, który nie zgasł – kapelani Powstania Warszawskiego!

Wśród tych, którzy złożyli najwyższą ofiarę, byli także kapelani – duchowi opiekunowie powstańczej Warszawy. Ich liczba szacowana jest na około 150, z czego niemal 50 poniosło śmierć – wielu w sposób męczeński. To nie byli księża tylko zza ołtarza, lecz bracia w walce, obecni w piwnicach, szpitalach, barykadach, obozach jenieckich. Nieśli rozgrzeszenie, odprawiali Msze święte w ruinach domów, spowiadali wśród huku artylerii i udzielali ostatnich namaszczeń rannym.

Na czele duszpasterstwa wojskowego AK stał ks. płk Tadeusz Jachimowski „Budwicz”, który zginął 7 sierpnia. To on, mimo zagrożenia życia, niósł Najświętszy Sakrament przez płonące miasto. Jego śmierć z rąk niemieckiego żołnierza była przejmującym świadectwem męczeństwa kapłana.

Ks. Józef Kowalczyk „Oracz”, wikary z Tarczyna, choć początkowo niechętnie przyjęty przez żołnierzy, z czasem zyskał ich zaufanie i szacunek. Zginął trafiony odłamkiem, gdy niósł pomoc rannym.

Na warszawskiej Starówce duszpasterzem był o. Tomasz Rostworowski SJ „Ojciec Tomasz” – postać niezwykle kochana przez powstańców. Potrafił pocieszać i dodawać otuchy w najbardziej beznadziejnych chwilach. Odprawiał Mszę nawet wtedy, gdy pociski leciały nad głowami wiernych. Zrezygnował z ucieczki kanałami, by zostać z rannymi – jego obecność była dla wielu ostatnim duchowym wsparciem.

Poruszająca była też postawa o. Józefa Warszawskiego SJ „Ojca Pawła”, kapelana słynnego batalionu „Zośka”. Gdy nie miał hostii, by odprawić Mszę dla wyczerpanych powstańców, modlił się o cud. Znalazł opłatek w modlitewniku ciężko rannego żołnierza – to pozwoliło odprawić Mszę, która stała się duchowym przełomem dla walczących. „Ojciec Paweł” do końca pozostał z powstańcami, a po kapitulacji był świadkiem śmierci ks. Józefa Stanka „Rudego”, późniejszego błogosławionego.


Chrystus wśród ruin

W pamięci zapisało się także dramatyczne wydarzenie z 17 września, kiedy to ks. Wacław Karłowicz „Andrzej Bobola” wyniósł z płonącej katedry figurę Jezusa z krzyża. Procesja, która przeszła przez zrujnowane miasto, niosąc ocalałą figurę, była dla wielu symbolem obecności Boga w cierpieniu i upadku.


Duchowe dziedzictwo Powstania

Przegrana militarna Powstania Warszawskiego nie złamała ducha jego uczestników – zwłaszcza tych, którzy dawali innym wiarę i nadzieję. Ich siła pozostaje żywa. Ich ofiara nie była daremna. To dzięki takim świadectwom prawdy i miłości do Ojczyzny Polska mogła ostatecznie odzyskać pełną wolność w 1989 roku.

Niech pamięć o Bohaterach – żołnierzach, cywilach, księżach – będzie dla nas zobowiązaniem, by nieść wartości, o które oni walczyli: wolność, wiarę, nadzieję i solidarność.

„Cały bezsens naszej walki staje się sensem, kiedy ojciec podnosi Hostię i Kielich…”
– Andrzej Romocki „Morro”, dowódca w batalionie „Zośka”


Redakcja: Wieści Międzyparafialne – Parafialne Info
W hołdzie tym, którzy nieśli Boga w sercach i na barykadach.

Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie!

Godzina W - Powstanie Warszawskie
Żołnierze na barykadzie podczas Powstania Warszawskiego. Fot. PAP/CAf/Reprodukcja

Zapisz się na nasz Newsletter i otrzymuj regularne informacje o wydarzeniach, inicjatywach i aktualnościach z parafii z całego kraju.
To prosty sposób, by być na bieżąco!

 

Loading spinner

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiadomienie o plikach cookie WordPress od Real Cookie Banner
×